Wyzwania dla przemysłu motoryzacyjnego w nadchodzącej przyszłości: rewolucja czy stabilna zmiana?

AdobeStock 93142543Od AutoEvent 2016 minęło już trochę czasu. W dniach 14-16 czerwca w Zawierciu miała miejsce największa konferencja dla przemysłu motoryzacyjnego w Polsce. Podczas trzech dni jej trwania poruszono wiele ważnych zagadnień (1), zarówno podczas oficjalnych paneli dyskusyjnych, jak i przy nieformalnych spotkaniach.

Ciągłe doskonalenie jest jedną z naszych kluczowych wartości, dlatego z uwagą śledzimy panujące trendy w branżach, dla których mamy przyjemność świadczyć nasze usługi. Szczególne znaczenie ma dla nas właśnie branża automotive, dlatego naszą uwagę szczególnie przykuł panel dyskusyjny "Wyzwania stojące przed sektorem motoryzacyjnym w Polsce w perspektywie lat 2016-2020", który odbył się drugiego dnia konferencji. Główne punkty, które zostały omówione dotyczyły następujących zagadnień: ograniczenia emisji CO2, przyszłości samochodów elektrycznych w Polsce, innowacyjności rodzimego przemysłu motoryzacyjnego oraz kwalifikacji naszej siły roboczej.

Przeprowadzona dyskusja skłoniła nas do wielu przemyśleń i refleksji. Każdy z tych punktów mógłby stanowić oddzielny temat do napisania długiej rozprawy. Postaramy się jednak krótko i klarownie opisać poruszone zagadnienia, tak aby pokazać współzależności tych wszystkich kwestii.

Emisja CO2 : kogo słuchać UE czy ONZ?
Zacznijmy od tematu strategii ograniczania emisji CO2, w tym oczywiście również przez pojazdy. Restrykcje tego dotyczące to jedne z najbardziej szczegółowych i złożonych strategii UE w dziedzinie klimatu. Z jednej strony mamy politykę klimatyczną UE, a z drugiej porozumienie klimatyczne ONZ zawarte w Paryżu rok temu. Z którymi bardziej identyfikuje się Polska? Po podpisaniu w kwietniu br. przez Panią Premier Beatę Szydło porozumienia z ONZ możemy stwierdzić, że Polska chce realizacji polityki klimatycznej forsowanej wg. tej organizacji, bowiem jest ona bardziej przychylna niż ambitne plany UE, gdyż „różne kraje mają różne zobowiązania dotyczące redukcji gazów cieplarnianych, co wynika między innymi z poziomu rozwoju gospodarczego. Dojście do szczytu emisji może zająć państwom rozwijającym znacznie więcej czasu”. Najwięksi emitenci CO2 na świecie, USA i Chiny mają zupełnie różne od siebie cele redukcyjne (2). A tymczasem to w tych krajach najszybciej rozwijają się technologie pojazdów hybrydowych. Patrząc na cele określone dla naszego kraju potencjał redukcyjny do 2030 roku wyniesie ok. 25% emisji z roku 1990. Komisja EU do tego czasu oczekuje łącznej redukcji 40% emisji (3). Jak zatem zbilansować polityki: światową z europejską? W końcu wszystko trafia do jednej atmosfery... Pomijając te wszystkie szczegółowe aspekty polityczne jedno jest pewne: CO2 redukować będziemy. Poza korzyściami dla środowiska, ograniczenia wynikające z wszystkich dotychczasowych porozumień mocno pobudzają innowacje, a tym samym konkurencyjność przemysłu motoryzacyjnego, dzięki rozwojowi technologii, które ograniczają zużycie paliwa oraz emisję gazów cieplarnianych, samochody elektryczne będą zyskiwały coraz większe znaczenie. Na poczatku tej drogi dostawcy w branży motoryzacyjnej wyrażali obawy, że wszelkie ograniczenia wpłyną znacząco na poziom cen, które podobno do tej pory wcale nie są wysokie. Zdania na ten temat są podzielone. Gdyby faktycznie nowe technologie hybrydowe i pojazdy elektryczne utrzymywały poziom cenowy samochodów spalinowych z pewnością mielibyśmy dziś dużo więcej samochodów elektycznych na europejskich drogach.

Samochody elektryczne: tempo wzrostu sprzedaży wciąż stanowi zagadkę
Czy Europa - w tym Polska - gotowe są na podjęcie ich produkcji i użytkowanie? Już w 2010 roku Parlament Europejski domagał się od Państw członkowskich ustanowienia niezbędnych warunków dla jednolitego rynku tego typu pojazdów. Szczególną uwagę zwracano na konieczność ustanowienia standaryzacji ładowania i związanej z tym infrastruktury, oraz na potrzebę wspierania badań naukowych związanych z ich usprawnieniami (4). Sceptycy uważają, że w 2050 roku zaledwie 25% pojazdów sprzedawanych na świecie będą stanowiły samochody elektyczne i hybrydowe. Patrząc na dzisiejsze dane z światowych rynków wydaje się to prawdziwe. Jednak trudno powiedzieć kiedy tak naprawdę ten segment pojazdów nabierze rozpędu i prognozy optymistów zaczną się sprawdzać. W 2015 roku największy udział w ich sprzedaży mieli Chińczycy ze sprzedażą równą 600 tys. egzemplarzy. USA osiągnęło sprzedaż na poziomie 180 tys., zaś w Polsce rok wcześniej sprzedano zaledwie... 68 takich aut. Plany naszego rządu na przyszłość są jednak ambitne, za 10 lat bowiem na polskich drogach ma być ich milion (5). Ciekawe czy za tymi dążeniami stoją konkretne progamy stymulujące popyt poprzez ulgi i przywileje, oraz plany rozwoju infrastruktury obsługującej te pojazdy. Dobrym przykładem są Niemcy, gdzie kierowcy pojazdów elektycznych są zwolnieni z podatku drogowego na 10 lat. Do tego dochodzą jeszcze: możliwość jazdy buspasami, darmowe miejsca parkingowe, darmowe stacje ładowania... Jednak i te źródła perswazji mogą się niewystarczającymi, zaś w pewnym momencie się wyczerpać. W przypadku Polski bez wątpienia samochody te są za drogie dla przeciętnego obywatela, dlatego brak wspracia po stronie państwa oznacza bardzo powolny wzrost ich rynku. Kwestia ekologiczności, wydajności i tańszego utrzymania vs. samochody na silniki spalinowe to już przedmiot nieco innych rozważań. Od 2009 roku firma Impact Automotive Technologies z Pruszkowa produkuje Re-Volta- pierwszy w Polsce samochodu elektryczny. Skala produkcji do dziś jest niewielka, trójkołowe autko kosztuje obecnie 62 tysiące złotych, więc jasnym jest dlaczego przez tyle lat nie stało się się ono ulubionym miejskim autem polaków (6).

Polska: potrzeba innowacji
Czy Polskę może czekać produkcja samochodów elektrycznych? Jest to bardzo realna wizja przyszłości, nawet jeżeli produkcja obejmowałaby tylko ich części. Możemy tak myśleć obserwując bardzo dobre wyniki eksportu polskiego przemysłu motoryzacyjnego, zawdzięczane głównie konkurencyjnemu połączeniu jakości i ceny oraz głębokiej specjalizacji produkcji. Produkcja wyrobu końcowego, czyli elektrycznego bądź hybrydowego auta była by bardziej spektakularna, nie mniej jednak wiąże się z wysokimi nakładami. Produkcja części jest znacznie bezpieczniejsza, wiąże się „tylko” z zaopatrzeniem głównego producenta, dlatego póki co raczej czeka nas taki udział w rozwoju tego segmentu rynku. Powinniśmy inwestować w B+R oraz kwalifikacje siły roboczej, aby stać się jeszcze atrakcyjniejszym państem na inwestycyjnej mapie europejskiej branży motoryzacyjnej. Mamy fabryki, mamy ludzi, tylko wciąż B+R nie są na zadowalającym poziomie. Prowadzone w Polsce prace badawcze w obszarze elektromobilności są liczne, lecz bardzo rozproszone. Mamy ogromny potencjał intelektualny i organizacyjny, aby zaistnieć na europejskim rynku pojazdów elektrycznych, zaś swojej szansy powinnismy upatrywać w specjalistycznych rozwiązaniach i badaniach nakierunkowanych na stałym ulepszaniu pojawiających się rozwiązań. Niestety ogromną przeszkodę w tej kwestii stanowią fundusze na takie badania przeznaczane, a także „odpływ” naukowaców za granicę, do bardziej obiecujących i rozwiniętych ośrodków badawczych. Polska wciąż jest podwykonawcą wielkich, zagranicznych koncernów, dlatego we wszelkich tego typu działaniach brak nam niezależności. Jedynie rządowe programy oraz parki naukowe mogą się w tych tematach rozwijać, jednak jak było już wspomniane często na przeszkodzie jest niewystarczająca ilość środków finansowych. Spory problem stanowi tez coraz mniejsza ilość wykwalifikowanej siły roboczej. Likwidacja szkół zawodowych oraz emigracja sporej części specjalistów jest już coraz bardziej widoczna i odczuwalna dla branży.

electric carWidzimy więc, jak wiele tematów stanowi o przyszłosci polskiej branży motoryzacyjnej. Wszystkie są ze sobą powiązane i usprawnienie w ramach jednego z nich niekoniecznie może przynieść oczekiwaną poprawę. Wszelkie podejmowane plany i inwestycje powinny byc czynione w oparciu o holistyczny obraz sytuacji w tymże przemyśle. Na pewno tak się dzieje, jednak szybkie tempo zmian współczesnego świata przeniosło się także na wsześniej mniej elastyczne branże, przez co planowanie długoterminowe jest utrudnione. Do tego dochodzi polityka, która ma na tu ogromny wpływ, a obecny kryzys UE i tym samym jej osłabienie na rynku międzynarodowym nie będzie nam pomagał. Jedno jest pewne: zmiany nastąpią prędzej niż myślimy. Czy będzie to rewolucja czy stabilna zmiana zależy od scenariusza, który obierzemy.

 

Źródła i linki do poczytania:
1) Więcej na: http://pim.pl/autoevent-niezapomniane-spotkania-sektora-automotive/
2) Więcej na: http://wpolityce.pl/gospodarka/290589-podpisujac-porozumienie-klimatyczne-w-onz-polska-ucieka-przed-polityka-klimatyczna-ue
3) Zachęcamy do szczegółowego zapoznania się z opracowaniem na temat polityki energetyczno-klimatycznej UE: http://wise-europa.eu/wp-content/uploads/2016/03/W-polskim-interesie.pdf
4)http://www.ncbr.gov.pl/gfx/ncbir/pl/defaultaktualnosci/526/840/1/opracowanie_pre_feasibility_study.pdf
5) Więcej na: http://odnawialnezrodlaenergii.pl/pojazdy-elektryczne-aktualnosci/item/2748-rzad-milion-samochodow-elektrycznych-w-polsce-za-10-lat
6) Więcej nt. Podejścia różnych Państw do kwestii pojazdów elektrycznych przeczytasz tu: http://www.kierunekenergetyka.pl/artykul,2593,samochody-elektryczne-kiedy-podbija-swiat-barbara-cieszewska.html

http://leasing.org.pl/files/uploaded/Czy%20nadchodza%20trudne%20czasy%20-%20Farys.pdf
http://www.spidersweb.pl/2014/10/sprzedaz-aut-elektycznych.html
http://www.biznes.newseria.pl/komunikaty/motoryzacja/miedzynarodowy_sektor,b1385389492
http://www2.deloitte.com/pl/pl/pages/press-releases/articles/future-of-mobility.html
http://moto.pl/MotoPL/1,88389,19492861,4-wizje-przyszlosci-motoryzacji.html
http://www.biznes.newseria.pl/komunikaty/motoryzacja/miedzynarodowy_sektor,b1385389492
http://cati.org.pl/tik/wp-content/uploads/2015/06/standardy_CO2_2025.pdf